Trening strzelecki jest jednym z kluczowych elementów wyszkolenia żołnierzy. W końcu to właśnie broń jest głównym narzędziem pracy wojskowych. Jednak koszt ćwiczeń z wykorzystaniem ostrej amunicji jest niezwykle kosztowny. Tutaj z pomocą wojskowym przychodzą gry komputerowe. Co prawda nie takie, które znajdziemy na półce w sklepie czy platformie e-dystrybucji, ale trenażery i programy symulacji pola walki mają z nimi wiele wspólnego.

Elektroniczna symulacja pola walki nie jest pomysłem nowym – eksperymenty z tego typu programami mają niemal tak długą historię, jak same komputery. Programy treningowe stosowane były przez amerykańskie agencje, takie jak DARPA czy NASA (pamiętacie pewnie pełne napięcia sceny z trenażera w filmie Apollo 11). Jednak dopiero koniec XX i początek XXI wieku przyniósł przełom w tej dziedzinie – również dzięki pomocy developerów gier.

Operation: Flashpoint

Pamiętacie tę arcytrudną grę wojenną? Realistyczne odwzorowanie pola walki było priorytetem dla Bohemia Interactive. Często najmniejszy błąd taktyczny kosztował naszego pikselowego wojaka jego cyfrowe życie. Oprócz tego mieliśmy do dyspozycji świetny system wydawania rozkazów dla małej drużyny oraz wiernie (na tamte czasy) odwzorowane otoczenie i topografię. Gra okazała się na tyle wiernym oddaniem rzeczywistości, że wkrótce podjęto decyzję o stworzeniu „wojskowej wersji” gry, która znana jest pod nazwą VBS1 (Virtual Battlespace Simulator 1). Korzystały z niego głównie wojska amerykańskie, kanadyjskie i australijskie.

A co nad Wisłą?

Nie tylko Marines ćwiczą na symulatorach. Wojskowa Akademia Techniczna opracowała dla polskich żołnierzy system szkolenia bojowego „Śnieżnik”. Jest to zaawansowany symulator pola walki, pozwalający ćwiczyć przeróżne scenariusze w dowolnym otoczeniu – od wybrzeża województwa Zachodniopomorskiego po szczyty Hindukuszu. Również czas „rozgrywki” może być różny. Sesja treningowa może trwać od kilku minut do kilkunastu (!) godzin. Te ekstremalne sesje pozwalają sprawdzić, jak żołnierze radzą sobie w walce przy dużym zmęczeniu. Pozwala to także przeprowadzać trening snajperski. Wielogodzinne wyczekiwanie na pojawienie się celu stanowi większość pracy strzelca wyborowego.

Jak to działa?

„Śnieżnik” pozwala trenować całe drużyny, dzięki zastosowaniu dużego ekranu, na którym wyświetlane są symulacje. Podczas ćwiczeń żołnierze wyposażeni są w broń strzelającą wiązką lasera a odrzut broni jest symulowany dzięki układom pneumatycznym. Rozmieszczone na broni czujniki pozwalają zmierzyć mnóstwo parametrów – od poprawnego ułożenia broni i chwytu przez ilość zużywanej amunicji, po prędkość i siłę naciskania spustu. W przeciwieństwie do tradycyjnego treningu strzeleckiego, taki program pozwala wyeliminować nawet najmniejsze błędy.

Śnieżnik

Co to daje?

Bardzo wiele. Jedną z zalet systemu jest jego ekonomiczność: trzy miesiące używania trenażera dają około 450 tysięcy złotych oszczędności na amunicji. Sam trening strzelecki trwa o wiele krócej niż tradycyjnie, ponieważ dowódca od razu dostaje informacje o błędach popełnianych przez żołnierzy i może je korygować na bieżąco. Oprócz niezwykle dokładnego treningu strzeleckiego, na „Śnieżniku” można ćwiczyć skomplikowane scenariusze bojowe; zasadzki, ochronę konwoju itd. System jest w ciągłej rozbudowie a jego możliwości są niemal nieograniczone.

Najbardziej realistyczny FPS
5 (100%) 1 vote