Jeśli wiem, że osobą, którą chcemy obdarować gra w gry wideo, to śmiało możemy się pokusić o właśnie taki prezent. Choć nie zawsze jesteśmy w stanie trafić w gust, to z pewnością doceni gest. W tym artykule zajmiemy się przeglądem produkcji do 150 zł.

Mad Max

Mad Max gra

Rzadko zdarzają się produkcje osadzone w świecie filmu, które nawiązują do niego, ale opowiadają zupełnie nową historię. Jednym z takich tytułów jest Mad Max. Wcielamy się w znanego z filmów Millera Maxa, który podróżuje po postapokaliptycznym Pustkowiu w nadziei na odbudowę swojego legendarnego pojazdu – bądź, ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, stworzenie jeszcze lepszego. Ponieważ protagonista nie ma szczęścia do kontaktów międzyludzkich, walki zdarzają się co krok. Można je toczyć z wnętrza maszyny, a gdy nie jest to możliwe, sięgnąć po obrzyn lub zaufać własnym pięściom. Misji pobocznych jest pod dostatkiem, co wynagradza brak multiplayera – gracze mogą też wstawić swoje pojazdy do wirtualnej galerii i pochwalić się swoimi projektami.

Rise of the Tomb Raider

Rise of the Tomb Raider gra

…czyli Lara ponownie w nowym kształcie (dosłownie i w przenośni). Wątek zmarłych rodziców jest chętnie eksploatowany w grach i Tomb Raider nie jest wyjątkiem – bohaterka w swojej kolejnej podróży będzie między innymi próbowała wyjaśnić motywy samobójczej śmierci ojca. Choć twórcy nie udostępnili trybu zabawy wieloosobowej, sama kampania może zająć nawet do 40h, jeśli ktoś pokusi się o odkrycie wszystkich sekretów. Mechanizm gry niewiele zmienił się od czasów poprzednika (wydanego w 2013 roku), gdzie najlepszym przyjacielem gracza był łuk, a gromadzenie i przetwarzanie surowców było istotnym elementem rozgrywki. Fani nieustraszonej archeolog nie będą zawiedzeni, a dla nieznających jej to ostatni dzwonek, by nadrobić to niedopatrzenie.

The Evil Within

The Evil Within

Tajemnicze zbrodnie w szpitalach psychiatrycznych to żyzny grunt pod uprawę survival horrorów. Można mieć uwagi co do oryginalności scenariusza, ale rozgrywka wynagradza jego sztampowość w stu procentach. Inaczej niż w większości gier z tego gatunku wyprodukowanych w ostatnich latach, The Evil Within oddaje w ręce gracza broń wraz z amunicją. Wydawałoby się więc, że prowadzenie śledztwa będzie kaszką z mleczkiem. Nic bardziej mylnego. Główny bohater będzie bowiem doświadczał przerażających wizji, a jego umysł okaże się mało odporny na wydarzenia mające miejsce w zakładzie, co przełoży się na jego zachowanie i postrzeganie świata. Twórcy zadbali, aby gracze sympatyzujący ze skradankami nie poczuli się potraktowani po macoszemu – wiele partii gry można pokonać nie robiąc zbytniego hałasu i nie korzystając z oręża. Niepolecana dla osób, które mdleją na widok krwi.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

wiedźmin 3 dziki gon gra

Nawet jeśli adresat prezentu nie ucieszy się z tego wyboru, na pewno nie da tego po sobie poznać. Dziś o Wiedźminie w Polsce nie wolno wypowiedzieć się negatywnie – skutkuje to natychmiastowym wykluczeniem ze społeczeństwa. Fakt, że też krytykować gry zwyczajnie nie ma za co. 100h rozgrywki, ogromny, otwarty świat, dowolność w realizacji questów, wciągające mini-gry, różnorodne krajobrazy, piękna grafika – to tylko kilka pierwszych cech, które przychodzą na myśl na hasło „nowy Wiedźmin”. Potencjalnie może to być podarunek idealny – pod warunkiem, że gracz nie ma go jeszcze w swojej bibliotece. A jeśli tak jest, deweloper zdążył już zaplanować dwa dodatki do wersji podstawowej: Serca z Kamienia (już dostępny) oraz Krew i Wino (premiera latem 2016). Każdy z nich poszerza rozgrywkę o dodatkowe kilkanaście godzin zabawy w uniwersum opartym na prozie Sapkowskiego.

Far Cry Primal

Far Cry Primal gra

Dla amatorów mamutów i rozbudowanego systemu craftingu. Jak czuje się myśliwy, którego ziomkowie giną w starciu z tygrysem szablozębnym, i który zdany jest od tej chwili wyłącznie na siebie? Można się o tym przekonać odpalając Far Cry Primal. Takkar, bo tak nazywa się protagonista, potrzebuje pomocy gracza w obronie przed tubylcami i zwierzętami i uformowaniu nowego plemienia. W tym celu należy zbierać różnorodne surowce, wytwarzać z nich przedmioty codziennego użytku, zadbać o ciepłą strawę, uzbroić się w maczugę bądź łuk i, wreszcie, okiełznać i osiodłać dzikiego zwiera, aby łatwiej eksplorować bezkres prehistorycznej krainy. Każdy, kto miał do czynienia z poprzednimi częściami serii przyzna, że najnowsza odsłona (czy raczej spin-off) to spora innowacja. Krytyczne głosy narzekają na konieczność mozolnego zbierania materiałów, ale nie mają one wpływu na fakt, że Primal już stał się jedną z gier, które na stałe zapiszą się w kanonie wirtualnej rozgrywki.

Polecane zestawy komputerowe

Jaka gra na prezent? Propozycje do 150 zł.
5 (100%) 1 vote