Wydanie najnowszego Hitmana wzbudziło pewne poruszenie wśród fanów serii. Czy wypuszczanie kolejnych epizodów gry wyszło Agentowi 47 na dobre? Zacznijmy jednak od tego, co znajdziemy w kompletnym pierwszym sezonie gry Hitman.

Wydanie „HITMAN: Kompletny pierwszy sezon” wypuszczone przez Cenegę zawiera w sobie blisko 100 godzin zabawy. Zawartość tytułu to cały pierwszy sezon z misjami we Francji i Włoszech, Maroko, Tajlandii, USA i Japonii, a także trzy dodatkowe misje.

Pierwszy sezon został podzielony na sześć epizodów, z czego ostatni miał być ukoronowaniem całej serii. Niestety gracze są odmiennego zdania. Każdy epizod niesie za sobą zupełnie odmienną historię, które są bardzo luźno ze sobą połączone. Gracz odnosi wrażenie, jakby nie grał w spójną pozycję, a zlepek różnych produkcji silących się na stworzenie unikalnej serii. Sezon szósty z kolei sprawia wrażenie osobnej produkcji, która nie tylko nie spina poprzednich części w całość, a odgradza się od nich grubym murem.

Hitman: Kompletny Pierwszy Sezon

Mimo niedopasowanego contentu każdy z epizodów i pojedynczych misji niesie za sobą masę świetnej zabawy. Misje są dopracowane, różnorodne, a także oferują wiele swobody i setki rozwiązań, które mogą posłużyć się osiągnięciu celu zadania.

Lokacje gry różnią się diametralnie, a profile osobistości, które musimy eksterminować, zostały wykreowane bardzo obszernie. Każdy z naszych celów posiada własne cechy charakteru, słabości, uzależnienia, czy mocne strony.

Do każdego z celów należy podchodzić w zupełnie inny sposób. Dzięki takiemu podejściu HITMAN: Kompletny pierwszy sezon prezentuje zmagania Agenta 47 w niemal każdych warunkach, prezentując go jako uniwersalną maszynkę do zabijania.

Mimo wielu niezbieżności pomiędzy epizodami deweloperzy w każdym z nich wykreowali bogaty świat przedstawiony, a każda z misji głęboko zapada w pamięć. Zatłoczony Paryż, słoneczne Włochy, demonstracje w Marrakeszu, wioska terrorystów w Stanach Zjednoczonych, czy wreszcie Situs Inversus w Japonii.

Każde z miejsc kusi i czaruje swoją unikatowością. Lokacje oferują wiele ścieżek, dzięki którym misje możemy, a wręcz powinniśmy przechodzić kilkukrotnie, za każdym razem torując sobie drogę za pomocą innych narzędzi, taktyk i metod.

Warto pamiętać, że Agent 47 w najnowszej odsłonie gry z serii Hitman jest bardzo delikatny. Zabić mogą go pojedyncze kule. Przez to rozwiązania siłowe i sianie chaosu skutkować będą natychmiastowym zgonem. O ile w grze ze skrytobójcą w roli głównej jest to raczej naturalne, o tyle twórcy nieco ograniczyli graczom możliwości kończenia misji. Co więcej, strzelanie w grze jest nie tylko mało opłacalne, ale również kiepsko oskryptowane, przez co celowanie i wymiana ognia działają dosyć topornie. Topornie działa również mechanika poruszania się postacią. Niestety w wielu momentach nie będziemy mogli wykonać podstawowych manewrów jak powrót przez okno, przez które wskoczyliśmy do pokoju, czy przeskoczenie wadzącego płotka.

Niemniej z racji szerokiego wachlarza opcji, jakie dostarcza nam gra, pewne ograniczenia w mobilności głównego bohatera nie stanowią większego problemu. Deweloperzy zaimplementowali ciekawy system Escalations, dzięki któremu gra oferuje coraz trudniejsze zadania wykonywane podczas misji. Przykładowo, grając w Escalations, nie wystarczy wyeliminować celu. Naszymi dodatkowymi zadaniami będą np. zniszczenie zapisu obrazu z kamer IP, czy wykorzystanie konkretnej broni.

HITMAN: Kompletny pierwszy sezon to podróż pomiędzy sześcioma odmiennymi mini grami, które niewiele mają ze sobą wspólnego, ale jednocześnie każdy z epizodów obecnych w sezonie oferuje świetne przeżycia i zupełnie nowy content. Gra jest obszerna, oferuje dużo swobody, a także umożliwia zakończenie misji na wiele różnych sposobów. Do wad możemy zaliczyć mdłość i niespójność fabuły, pewne problemy z AI przeciwników, a także delikatne błędy w fizyce gry. Niemniej, nowy HITMAN to gra, którą można polecić każdemu fanowi przygód płatnego zabójcy – Agenta 47.

Ranking laptopów do Hitman: Kompletny Pierwszy Sezon

Hitman: Kompletny Pierwszy Sezon recenzja/opinie
5 (100%) 1 vote