Dziś dzieci osiągają dojrzałość szybciej, niż miało to miejsce jeszcze dwie dekady temu. Dziesięciolatek jest przekonany, że jest już pełnoprawnym nastolatkiem, może więc z powodzeniem grać w tytuły takie jak GTA czy Counter Strike. Niektórzy rodzice na to przystaną, inni będą mieli poważne obiekcje co do takiej decyzji, i nie ma w tym nic dziwnego. Warto mieć na uwadze, że są na rynku alternatywne produkcje, być może mniej intensywnie promowane i robiące mniejszy szum w mediach, ale za to wartościowe i trzymające dzieci na dystans od zbędnej przemocy i wątpliwych moralnie zachowań.

Dobra gra nie potrzebuje kilkunastu rodzajów broni ani epatowania seksem, aby wciągnąć na długie godziny. Dobrze skonstruowana fabuła i wartka akcja obronią się same, bez treści przeznaczonych dla starszych graczy. Poruszająca historia i cięty humor same w sobie stanowią doskonałą rozrywkę. Gry mogą z powodzeniem (wbrew temu, co utrzymują ich zagorzali przeciwnicy) stanowić źródło wiedzy o świecie i rozwijać przydatne umiejętności. Niemal każda współczesna produkcja oferuje tryb kooperacji, gdzie dwójka graczy wspólnie rozwiązuje problemy i pomaga sobie nawzajem. Inaczej niż jeszcze kilka lat temu, deweloperzy kładą nacisk na konsekwencje czynów gracza i moralne rozterki protagonisty, z którym się utożsamia. Niejednokrotnie krytycy i recenzenci zauważają, że byli do głębi poruszeni zakończeniem gry X bądź długo zastanawiali się nad słusznością swojego postępowania w tytule Y. Dodajmy do tego jeszcze logiczne myślenie, koncentrację, refleks i zdolności manualne, które rozwijają się w miarę grania we współczesne produkcje. Czy nadal można generalizować, że gry komputerowe to strzelanie do wszystkiego, co się rusza?

Oczywiście, są i takie tytuły, jednak jeśli chcemy ustrzec przed nimi dziecko, nie powinno być to większym problemem. Z pomocą przychodzi tu klasyfikacja PEGI. To znane z pudełek gier liczby i czarno-białe obrazki, informujące rodzica o sugerowanym wieku adresata produkcji i zawartych w niej elementach, które mogą nie przypaść dorosłym do gustu (hazard, używki, wulgaryzmy itp.) Dzięki temu prostemu systemowi można w kilka chwil poznać treść gry i samodzielnie zdecydować, czy jest odpowiednia dla dziecka. Jeśli wśród informacji na pudełku brak znaczka PL, jest to gra w oryginalnej wersji językowej, bez polskiego tłumaczenia.

Co warto kupić „małym dorosłym”, aby nie wypaść w ich oczach na nudziarza, a jednocześnie nie wprowadzić ich przedwcześnie w brutalne realia? Gatunki takie jak symulacja i strategia mogą być dobrym wyborem. Pierwszy z nich stawia gracza na miejscu chirurga, strażaka, kierowcy tira czy farmera; możliwości są nieskończone, a poziom odwzorowania rzeczywistości wysoki. Strategie oddają w ręce małe miasto, państwo bądź tropikalną wyspę, które trzeba doprowadzić do szeroko pojętego dobrobytu, dbając o potrzeby mieszkańców, rozwój gospodarki i stosunki z sąsiadami. Gry akcji, pierwszo- i trzecioosobowe, kuszą wciągającą historią i szybkim tempem zdarzeń. Produkcje logiczne charakteryzuje wolniejsza rozgrywka, przerywana momentami zastanowienia nad zagadkami, których poziom trudności niejednego dorosłego potrafi wprawić w zdumienie.

Oto kilka sugestii gier, które powinny przypaść do gustu nawet wybrednym dziesięciolatkom. Reprezentują różne gatunki, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

SimCity

SimCity gra

Może się okazać, że w tę serię grał w młodości niejeden z rodziców. Mechanizm gry nic się nie zmienił od tamtych czasów: wcielamy się w burmistrza państwa, którego dotąd nie było na mapie. Inaczej niż w prawdziwym życiu, w SimCity burmistrz jest odpowiedzialny dosłownie za wszystko, co bynajmniej nie ułatwia mu życia. Musi zadbać o wodociągi i źródła energii elektrycznej, transport wodny, naziemny i powietrzny, odpowiednią wysokość podatków, stosunki z sąsiadami, intratne umowy handlowe, problemy z przestępczością, a nawet znaleźć odpowiadające wszystkim miejsce na składowanie odpadów. Jeśli coś pójdzie nie tak i ludność zacznie protestować na ulicach, zawsze można zesłać na miasto jedną z dostępnych klęsk żywiołowych.

Wędkarz 3

Wędkarz 3

Wcześniej była mowa o symulatorach – oto jeden z nich. Gracz nie ratuje tu nikomu życia, nie zajmuje się spedycją, nie uprawia roli. Jego zadanie to relaksowanie się z wędką w dłoni w pięknych okolicznościach przyrody. Do złowienia jest nieco ponad 50 gatunków ryb, rodzaje wędek, przynęt, spławików i żyłek są równie liczne. 19 państw i 206 różnych lokacji w ich obrębie gwarantuje zróżnicowaną rozgrywkę. O grze można powiedzieć wiele dobrego, ale jedno jest pewne – to nie tytuł dla poszukujących wartkiej akcji.

LEGO Marvel’s Avengers

LEGO Marvel’s Avengers

Klocki LEGO to naprawę nieskończone możliwości tworzenia – udowadnia to kolejna gra w całości z nich zbudowana. Tym razem w ręce gracza oddane zostały postaci tytułowych Avengersów, znane z popularnych filmów i komiksów Marvela. Jak można się domyślać, celem zabawy jest uratowanie świata przed zagładą. To jednak tylko jedna z opcji; tak naprawdę wielu sympatyków gier LEGO skupia swoją uwagę nie na historii, a na odkrywaniu sekretów i zawartości dodatkowej, której starczyłoby, by obdzielić jeszcze kilka innych tytułów. Istnieje możliwość zaproszenia do trybu kooperacji drugiego gracza, którego obecność pomaga dostać się do wcześniej niedostępnych miejsc.

Giana Sisters: Twisted Dreams

Giana Sisters Twisted Dreams

Nie warto sądzić gry po okładce – to nie tytuł dla małych dziewczynek. Ta platformówka zyskała sobie krytyków i otrzymała od nich (biorąc pod uwagę nieskomplikowany mechanizm gry) zaskakująco wysokie noty. Bohaterka to Giana, dziewczynka o dwoistej naturze zagubiona w krainie snów. Raz jest szaloną nastolatką, a kiedy indziej pokorną, przestraszoną dziewczynką: wszystko zależy od zmian otoczenia. Jest to zabieg wprowadzony celowo; każda z twarzy Giany dysponuje innymi umiejętnościami i może dotrzeć do innych miejsc na planszy. Grafika jest bajeczna (lub koszmarna, w zależności od humoru bohaterki), a gra zmusza do myślenia i wykorzystywania obu oblicz dziewczyny naprzemiennie.

Plants vs Zombies: Garden Warfare 2

Plants vs Zombies Garden Warfare 2 screen

W tej odsłonie zabawy twórcy postawili na współpracę ze znajomymi w trybie multiplayer. Jeśli zawsze chcieliśmy stanąć po stronie nieumarłych, teraz jest taka możliwość: do 4 zombie może się wspólnie bronić przed agresywnymi roślinami, istnieje oczywiście również tryb kooperacji dla zielonych. Kampania dla jednego gracza została tu potraktowana drugorzędnie, ale wciąż oferuje ogromne zastępy jednostek obu frakcji; nie zmienił się także błyskotliwy humor, którym deweloperzy szczodrze obdarzyli swoją najmłodszą pociechę. Jeśli dzieci ciągnie już do rozrywki w Battlefielda czy Call of Duty, muszą najpierw przejść chrzest bojowy w Garden Warfare 2, które jest parodią niczego innego, jak właśnie wymienionych tytułów.

Gry dla 10 latka

Jaka gra komputerowa dla 10 latka? Najlepsze propozycje.
5 (100%) 1 vote
przekierowanie do strony morele.net